SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Amerykański publicyści: czy obecny kryzys finansowy jest spowodowany załamaniem się charakteru Amerykanów?

Amerykański publicyści: czy obecny kryzys finansowy jest spowodowany załamaniem się charakteru Amerykanów?

Email Drukuj PDF

Na łamach The New York Times David Brookes, w odniesieniu do dorobku naukowego Jamesa Q. Wilsona, przedstawił tezę, wedle której każde pokolenie ma bodziec do wydawania na siebie, ale aż do obecnego pokolenia żadne nie dopisywało do rachunku ogromnego deficytu. Chroniły je przed tym pewne normy moralne. Zdaniem Brookesa to, za czym optował James Wilson, to m.in. równowaga w działaniu, czy branie pod uwagę długoterminowych konsekwencji, czyli cnoty, których nie nabywa się w trakcie modlitwy, ale poprzez dobre maniery, bycie odpowiedzialnym i godnym zaufania. Idąc dalej Brookes twierdzi, że tych cnót zabrakło przy obecnym kryzysie finansowym, spowodowanym zbyt wysokim poziomem zadłużenia oraz brakiem samokontroli.

Artykuł Brookesa spotkał się z odpowiedzią ze strony Ezry Kleina, który na łamach The Washington Post dowodził, że „deficyt nie odzwierciedla kryzysu charakteru Amerykanów”. Jego zdaniem w ciągu dwóch ostatnich dekad dług publiczny był na mniej więcej tym samym poziomie co przed rozpoczęciem kryzysu, kształtując się w zależności od okresu w granicach 60-67 proc. Tym samym nie zaszła żadna strukturalna zmiana, która pozwalałaby na tezę o zmianie narodowego charakteru. Zwraca on przy tym uwagę, że między rokiem 1980 a 1990 przyczyną wzrostu deficytu nie był wzrost wydatków (ten był odpowiednio na poziomie 21,7 i 21,9 proc. PKB), ale zmniejszenie się przychodów z 19 do 18 proc. PKB. Parafrazując Brookesa, Klein twierdzi, że każde pokolenie ma bodziec do obniżenia podatków, ale żadne nie doprowadziło do wzrostu deficytu przed Ronaldem Reaganem oraz Georgem W. Bushem: tylko w latach 2000-2007, czyli tuż przed wybuchem kryzysu, amerykańskie wydatki wzrosły z 18,6 do 19,6 proc. PKB, głównie ze względu na wydatki związane z zamachami terrorystycznymi z 2001 roku. W tym samym czasie przychody zmalały z 20,6 proc. w roku 2000 do 18,5 proc w roku 2007. Z drugiej strony Klein nie twierdzi, że USA nie mają problemu z nadmiernymi wydatkami. Uważa jednak, że obecne kłopot nie mają swego źródła w chciwości i sferze moralnej, ale w starzejącym się społeczeństwie amerykańskim, generującym coraz większe koszty, zwłaszcza w sektorze opieki zdrowotnej. Innymi słowy, obecne trendy nie mówią nic konkretnego o charakterze tego pokolenia.

Odpowiedź Ery Klena wzbudziła szersze zainteresowanie. Z jednej strony argumenty Brookesa zostały mocno skrytykowane m.in. Marka Thoma, który na blogu The Economists twierdzi, że jeśli jest mowa o jakichkolwiek ocenach moralnych, to powinny one w pierwszej kolejności dotknąć Mitta Romney’a i jego pomysłów gospodarczych, które będą działać na korzyść  tylko bogatych. Również zdaniem Paula Krugmana, amerykańskiego ekonomisty, piszącego na łamach The New York Times, zarówno Klein, jak i Thoma tracą czas „rozważając kompletnie dziwaczną tezę”, jakoby obecny dług publiczny był spowodowany utratą samokontroli. Jego zdaniem, co de facto w dużej mierze pokrywa się z argumentami Kleina, obecna sytuacja jest konsekwencją załamania się przychodów do budżetu. Dlatego też jest to „katastrofa polityczna, a nie porażka moralna”.

Z drugiej strony David Weinberger z The Heritage Foundation podkreśla, że czynniki moralne są do pewnego stopnia odpowiedzialne za rozmiar bieżącego deficytu. Jako przykład podaje m.in. wart ponad 800 miliardów dolarów tzw. „pakiet stymulacyjny”, który nie był wydatkiem nieuniknionym, a tylko kwestią wyboru. Równocześnie wskazuje on na plany budżetów na następną dekadę, w których deficyt nie spadnie poniżej poziomu 610 miliardów rocznie. W rezultacie nie jest to tylko kwestia recesji, ale przede wszystkim wyborów, które są dokonywane. Weinberger zwraca uwagę, że odkładanie na bok wymiaru moralnego jest powszechnie akceptowane, zwłaszcza w kręgach lewicowych, niemniej jego zdaniem jest to niebezpieczna ścieżka: wydawanie pieniędzy, których się nie ma i odkładanie w czasie ich spłaty jest, zdaniem Weinbergera, kwestią moralności, o czym przypomni przyszłe pokolenie obarczone tymi zobowiązaniami.

Opracował Sebastian Górka

Źródła:

http://economistsview.typepad.com/economistsview/2012/03/the-real-moral-problem.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+EconomistsView+%28Economist%27s+View+%28EconomistsView%29%29&utm_content=Google+Reader

http://blog.heritage.org/2012/03/08/do-budget-deficits-reflect-american-character/

http://www.nytimes.com/2012/03/06/opinion/brooks-the-rediscovery-of-character.html?_r=3&src=me&ref=general

http://www.washingtonpost.com/blogs/ezra-klein/post/deficits-dont-reflect-a-crisis-of-american-character/2011/08/25/gIQARBFvuR_blog.html

http://krugman.blogs.nytimes.com/2012/03/06/deficits-and-virtue/

 


Start Przegląd prasy i Internetu Amerykański publicyści: czy obecny kryzys finansowy jest spowodowany załamaniem się charakteru Amerykanów?