SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Ekonomiczne motywy ataków na Węgry - analiza prof. Magdolny Csato

Ekonomiczne motywy ataków na Węgry - analiza prof. Magdolny Csato

Email Drukuj PDF

Profesor Magdolna Csató z Janos Kodolanyi University of Applied Science w swej analizie przyczyn ciągłych ataków władz Unii Europejskiej na rząd Victora Orbana podkreśla, iż nie mają one podłoża ideologicznego, ale wynikają z czynników stricte ekonomicznych.

Jej zdaniem zapewnienia, poprzedzające przystąpienie Węgier do Unii Europejskiej, o tym, iż  po wstąpieniu do „klubu europejskich wartości” każdy Węgier „będzie mógł otworzyć kawiarnię w Wiedniu” okazały się fałszywe. W rzeczywistości stało się na odwrót. Węgierski przemysł został wykupiony przez zagranicznych inwestorów, pochodzących głównie z państw tzw. „rdzenia” UE. Dlatego działania rządu Orbana, których celem, m.in. poprzez wprowadzenie nowej konstytucji, jest powrót do tradycyjnych węgierskich wartości, jak również – dzięki nowym podatkom wymierzonym w międzynarodowe korporacji i banki – odbudowa węgierskiej gospodarki, stoją w sprzeczności z interesami największych państw UE. Tym samym głównym zarzewiem konfliktu na linii Budapeszt-Bruksela są kwestie gospodarcze, czego jak dowodzi Magdolna Csató, dobrą ilustracją jest interwencja Nicolasa Sarkozy’ego w momencie uruchomienia na Węgrzech nowego systemu bonów obiadowych (ang. luncheon vouchers), który pierwotnie dostarczany był jedynie przez francuskiego dostawcę. Innym przykładem podawanym przez Csato jest los węgierskich linii lotniczych MALEV, które upadły m.in. z powodu braku zgody Brukseli na rządową pomoc.

Taki stan rzeczy ma zdaniem Csató trzy główne przyczyny.

Po pierwsze, jej zdaniem nie prawdą jest, iż obecny kryzys gospodarczy UE spowodowany jest życiem ponad stan jej mieszkańców, gdyż jak podkreśla, „w rzeczywistości prawda jest taka, że żyjemy w epoce kapitalizmu finansowego, w którym bardziej opłaca się na nowo wymieniać pieniądze, ryzyko i podobne produkty, niż produkować towary lub świadczyć usługi”. Polityka oszczędności doprowadziła do sytuacji, w której, jak podaje Csató, średni poziom zarobków na Węgrzech stanowi 22 proc. europejskiej średniej (przed przystąpieniem do UE wynosił on 50 proc.). W obecnie pogrążonej w kryzysie Hiszpanii w latach 2009 i 2010 r., 50 największych hiszpańskich firm zwiększyło swoje zyski o ponad 35 proc., wynagrodzenia ich prezesów wzrosły o około 30 proc., przy równoczesnym wzroście płac o 0,5 proc. Dlatego Csató uważa, iż „jest po prostu kłamstwem powiedzieć, że zwykli ludzie żyją ponad stan”.

Po drugie, banki nie spełniają swojego podstawowego zdania, tj. finansowania realnej gospodarki i sektora przemysłowego. W zamian oferują różnego rodzaju innowacyjne produkty, fundusze hedgingowe i inne spekulacyjne instrumenty, za którymi nie stoją żadne wartości. Z kolei w razie kłopotów zwracają się do państw o ich ratowanie. Csató podkreśla, iż w wielu wypadkach banki są również pośrednio wspierane przez państwa, w tym zwalniane częściowo bądź w całości z płacenia podatków, co wpływa na zmniejszenie się przychodów, a tym samym powoduje narastający deficyt budżetowy. Natomiast polityka oszczędności, opierająca się na podwyższaniu podatków i ograniczaniu wydatków, powoduje spadek konsumpcji i jeszcze większą recesję.

Ponieważ dotyczy to w największym stopniu krajów peryferycznych UE, profesor Csató zwraca uwagę na podwójne standardy stosowane przez europejskich liderów. Powołuje się ona na wystąpienie Christine Lagarde, Prezydent Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która podczas swojego wystąpienia na szczycie ekonomicznym w Davos miała powiedzieć, iż należy kontynuować proces oszczędzania w krajach peryferycznych, jednocześnie jednak zachęcać do większych inwestycji w krajach z „rdzenia” UE. Równocześnie miała ona dodać, iż osoby, które nie będą w stanie znaleźć pracy na obrzeżach Unii, powinny przenieść się do tych krajów, np. do Niemiec, gdzie nie będą mieli z tym problemu. Csató uważa, iż ponieważ współcześnie głównymi zasobami gospodarczymi są wiedza, kreatywność i innowacyjność, taka postawa jest nową formą kolonializmu – zabiera krajom z obszarów peryferii to co mają najlepszego, i bez czego nie będą w stanie doścignąć krajów z rdzenia Europy.

Po trzecie wreszcie, winę za obecny stan rzeczy ponosi coraz większy zanik demokracji i coraz większe ograniczanie narodowych suwerenności. Zdaniem Csató obniżanie długu publicznego z wymaganego przez traktat z Maastricht poziomu 3 proc. PKB do poziomu 0,5 proc. jest pozbawione sensu, i jedyne co ma na celu, to nakładanie na państwa nowych, jeszcze surowszych form oszczędności. Przy równoczesnej możliwości karania krajów niespełniających unijnych wymogów, państwa narodowe tracą resztki suwerenności. Jej zdaniem tak daleko idąca ingerencja i kontrola gospodarki przez zewnętrzne jednostki doprowadzi do sytuacji, w której kontrolujący decydować będzie nie tylko o kształcie gospodarki, ale również o jej potrzebach, a tym samym będzie mógł wpływać zarówno na proces edukacji w danym kraju, jak i kształt jego społeczeństwa.

W rezultacie sprzeciw rządu Orbana i próba szukania innych rozwiązań wyjścia z kryzysu (np. opodatkowanie banków i innych międzynarodowych korporacji, zwłaszcza z branży telekomunikacyjnej), jak również próba ochrony tradycyjnych wartości, narodowej kultury i społeczeństwa oraz odbudowa gospodarki narodowej, to wszystko zdaniem Csató stoi w sprzeczności z interesami wielkich, międzynarodowych korporacji i państw z „rdzenia” UE, które za nimi stoją. I to, jej zdaniem, jest prawdziwym powodem do ataków na węgierski rząd.

Źródło: http://www.idc-europe.org/en/The-economic-motives-behind-the-attacks-on-Hungary

Opracował Sebastian Górka

 


Start Przegląd prasy i Internetu Ekonomiczne motywy ataków na Węgry - analiza prof. Magdolny Csato