SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu The Economist: koszmar Hiszpanii lekcją dla całej strefy euro

The Economist: koszmar Hiszpanii lekcją dla całej strefy euro

Email Drukuj PDF

Zdaniem brytyjskiego tygodnika sytuacja Hiszpanii, pomimo wprowadzania przez rząd Mariano Rajoya reform obejmujących m.in. cięcia budżetowe, uwolnienie rynków pracy i  zabezpieczenie 100 milionów euro dla ratowania swoich banków, w dalszym ciągu pozostaje ciężka i nic nie wskazuje na to, iż stan ten miałby się szybko zmienić. Dlatego też przykład Hiszpanii powinien stanowić alarmującą lekcję dla całej strefy euro.

Jeżeli pomimo dopasowania się rządu w Madrycie do oczekiwań inwestorów, oprocentowanie dziesięcioletnich rządowych obligacji wzrosło do 7,75 proc., a dwuletnie do 7 proc., oznacza to, iż w opinii tychże inwestorów Hiszpania albo poprosi o kolejną pomoc finansową albo podzieli los Grecji. Dlatego też zdaniem autorów „The Econimoist” „koszmar Hiszpani jest objawem tego, co jest złe w całej strefie euro”. Sytuacji nie poprawiło ogłoszenie przez rząd hiszpański, że recesja przedłuży się do 2013 r., a co gorsze, będzie zmuszony pomóc regionom, które przyznały się do bankructwa.

Również prognozy dla Hiszpanii nie są obiecujące. Recesja, cięcia w sektorze publicznym, brak inwestycji w sektorze prywatnym, to wszystko  razem powoduje, iż jest niemal pewne, że rząd nie będzie w stanie zrealizować celu, jakim było obniżenie deficytu. Zdaniem tygodnika jeśli rzeczywiście tak się stanie, to pociągnie to za sobą wprowadzenie jeszcze bardziej restrykcyjnych środków oszczędnościowych, co z kolei odbije się na spadającej popularności rządu (zapewne także niepokojach społecznych) i dalszej walce pomiędzy Madrytem a regionalnymi politykami, kontrolującymi 40 proc. publicznych wydatków.

Ponieważ Hiszpania nie jest w stanie o własnych siłach wydostać się z obecnej sytuacji, wymagać to będzie pomocy, czy to poprzez obniżenie rentowności obligacji za sprawą działań Europejskiego Banku Centralnego, czy też w ramach kolejnych funduszy ratunkowych. Niezależnie jednak od zastosowanych środków pomocowych, nie jest to, zdaniem tygodnika, rozwiązanie problemu, a jedynie „kupienie” sobie więcej czasu: po wsparciu Hiszpanii inwestorzy będą poddawać w wątpliwość sytuację Włoch, obawiać się czy fundusze ratunkowe mają wystarczające zabezpieczenia finansowe i czy będą one liczone jako nowy dług, w końcu zaś, czy EBC będzie w stanie sprawnie interweniować bez politycznej zgody Berlina. Wszystko to sprawia, że uratowanie Hiszpanii będzie tylko krótkoterminowym rozwiązaniem, chyba że strefa euro rzeczywiście zjednoczy się wokół planu, który będzie ekonomicznie i politycznie wykonalny.

„Zjednoczcie się albo gińcie” – takie przesłanie proponuje „The Economist” jako plan ratunkowy dla strefy euro. Zdaniem tygodnika rozwiązanie wymaga uczestnictwa wszystkich członków wspólnej waluty, którzy muszą jednak pamiętać, iż federalizm, zacieśnianie współpracy i polityka oszczędnościowa nie wystarczą, o czym przekonała się Hiszpania. Potrzeba również wprowadzania reform strukturalnych, które dadzą więcej swobody przedsiębiorcom, w porównaniu bowiem do Kalifornii, w której od 1975 r. powstało 26 firm zaliczanych do grona 500 największych światowych korporacji, w UE powstała tylko jedna – hiszpański Inditex. W opinii autorów szczegółowy plan działania, oparty na polityce oszczędnościowej, federalizmie i polityce wzrostu, wymaga jak najszybszego wejścia w życie, gdyż każde opóźnienie powoduje, iż realizacja, i tak wystarczająco trudnego zadania, staje się jeszcze cięższa.

Największym jednak problemem jest brak powszechnej zgody 17 członków strefy euro co do tego, kto ma się poświęcić dla dobra innych. Niemcy, Holendrzy, czy Finowie nie chcą już sami ponosić odpowiedzialności za ratowanie całej strefy, Francuzi różnią się w swoim stanowisku od Niemców, zaś społeczeństwa krajów zadłużonych, Grecji, Włoch, oddalając się od centrum zmierzają coraz bardziej w stronę skrajności. W rezultacie sytuacja, w której załamanie się strefy euro jest realnym scenariuszem, wymaga aby państwa te podjęły natychmiastowe kroki, gdyż dalsze opóźnienie zmniejsza  tylko szanse euro na przetrwanie. I to, zdaniem tygodnika, jest najważniejszą lekcją koszmaru Hiszpanii.

 

Źródło: http://www.economist.com/node/21559614?fsrc=nlw|wwp|7-26-2012|2900135|37989537|

Opracował Sebastian Górka

 


Start Przegląd prasy i Internetu The Economist: koszmar Hiszpanii lekcją dla całej strefy euro