SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Angus Deaton (Princeton University): Słabe państwa, biedne kraje

Angus Deaton (Princeton University): Słabe państwa, biedne kraje

Email Drukuj PDF

„Amerykanie, jak wielu obywateli bogatych krajów, nie szanują faktu istnienia i korzyści płynących z posiadania działającego systemu prawnego oraz politycznego. Szkoły publiczne, opieka zdrowotna i społeczna, infrastruktura, obrona narodowa i dyplomacja, a także spore nakłady na badania, szczególnie w dziedzinie medycyny – oto garstka usług, które chociaż nie muszą cieszyć się równym uznaniem, to jednak bez których nasze funkcjonowanie byłoby znacznie trudniejsze. Jest to na tyle oczywiste, że, przynajmniej w krajach bogatych posiadających sprawne rządy, zdaje się nie wymagać nawet wspomnienia. Problem polega jednak na tym, że większość społeczeństwa wcale nie żyje ani w krajach bogatych, ani posiadających sprawne rządy” – czytamy w opublikowanym we wrześniu 2013 r.  artykule Weak States, Poor Countries, autorstwa Angusa Deatona, wykładowcy ekonomii na uniwersytecie Princeton, laureata Nagrody Nobla w tej dziedzinie w 2015 roku.

Jak twierdzi autor, kontrakt społeczny między rządem a rządzonymi, nie do końca idealny w krajach bogatych, jest niemalże nieobecny w pozostałych krajach. Nawet w kraju rozwijającym się, jakim są Indie, brak regulacji powoduje, że wiele osób nie spełnia wymagań, aby móc pełnić wykonywany zawód. W innych miejscach na świecie dzieci, umierające nie z powodu egzotycznych lub nieuleczalnych, ale powszechnie znanych i łatwo uleczalnych chorób, bez istnienia rządu mogącego zapewnić pewne minimum, będą dalej umierały.

Jak pisze autor, brak zdolności zarządzania, tj. świadczenia usług i pewnych form ochrony, jest główną przyczyną biedy i niedorozwoju na świecie. Autor podkreśla także, że kraje bogate zamiast pomagać, jedynie szkodzą tego typu krajom poprzez zapewnianie im ciągłej pomocy. Chociaż oczywiste jest, że pomoc ta niesie wiele korzyści, to jednak ogranicza i powstrzymuje wzrost zdolności zarządczych lokalnych jednostek terytorialnych.

Jest to szczególnie widoczne w krajach afrykańskich, gdzie rządy otrzymują pomoc humanitarną proporcjonalnie wysoką w stosunku do całości wydatków, jednakże tylko nieznaczna część tej pomocy dociera do osób jej potrzebujących. Zdaniem autora, takie rządy nie odczuwają potrzeby zawierania kontraktu z rządzonymi, tworzenia lub utrzymywania parlamentu, a także zadbania o system podatkowy.

Czytamy jednak, że pominięcie rządów i przekazywanie pomocy bezpośrednio społeczeństwu, chociaż skuteczne w krótkim okresie, nie rozwiązałyby problemu na dłuższą metę: biedni ludzie potrzebują rządu, który będzie o nich dbał, walczył o lepsze dzisiaj i jutro.

Sugestią autora mającą pomóc biednym krajom przestać być biednym jest: ograniczenie udzielanej pomocy, ograniczenie handlu bronią, polepszenie polityki handlowej i subsydiów krajów bogatych, udzielanie wsparcia technicznego nie związanego z pomocą humanitarną oraz wynalezienie lepszych leków na choroby niedotykające ludzi bogatych. Jak twierdzi autor, nie można pomóc biednym poprzez umniejszenie i dalsze osłabienie roli ich i tak już biednych rządów.

Źródło: www.project-syndicate.org/commentary/economic-development-requires-effective-governments-by-angus-deaton

 


Start Przegląd prasy i Internetu Angus Deaton (Princeton University): Słabe państwa, biedne kraje