SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Stare prawdy nie tracą na znaczeniu – Heritage Foundation o kryzysie w Europie

Stare prawdy nie tracą na znaczeniu – Heritage Foundation o kryzysie w Europie

Email Drukuj PDF

Amerykańscy konserwatyści mają jasno określone poglądy na temat przyczyn kryzysu gospodarczego. Eksperci Heritage Foundation wskazują na słabości europejskiej ekonomii, które wpłynęły na pojawienie się tego zjawiska na Starym Kontynencie. Zdaniem zespołu specjalistów USA powinny pochylić się nad dziesięcioma kardynalnymi błędami Europy i wystrzegać się ich jak ognia.

We wspólnym artykule Sally McNamara, Mats Persson i prof. J.D. Foster opisują europejski krajobraz po kryzysie gospodarczym. Kraje strefy euro ledwo ocaliły od ekonomicznej implozji Grecję i Irlandię, za pomocą wielomilionowych zapomóg. W kolejce po podobne stoi już Portugalia, a za nią być może Hiszpania. Amerykanie zaznaczają, że to remedium niesie z sobą co najmniej tyle samo problemów, ile miało ich rozwiązać.

Pierwsza lekcja to potwierdzona w rzeczywistości prawidłowość. Stałe powiększanie długu i utrzymywanie wysokiego deficytu zawsze prowadzi do wzrostu oprocentowania, co sprawia, że coraz większa część wytwarzanych środków pochłaniana jest przez spłatę samych odsetek, a zatem skumulowane środki mają coraz mniejszą wymierną wartość. Wzrost kosztów zapożyczania się może doprowadzić do zapaści budżetowej, kiedy państwo traci zdolność do opłacania kolejnych rat zadłużenia – właśnie taki mechanizm miał miejsce w Irlandii.

Kolejną lekcją dla USA i pozostałych ekonomii świata może być cena inercji decyzyjnej, jaką poniosły kraje europejskie, które zdecydowały się na działanie zbyt późno. W obliczu kryzysu szybkie i zdecydowane działania są kluczowe. Czas działa na niekorzyść ekonomii, a wraz z jego upływem kryzys jest coraz trudniejszy do opanowania.

Eksperci HF postawili również tezę, że banki centralne przyczyniły się do pogłębienia kryzysu. Ich zdaniem wpompowywanie środków w celu upłynnienia banków jest bezcelowe. Niewypłacalne banki nie staną się wypłacalne dzięki doraźnemu dokapitalizowaniu – potrzebne są zmiany systemowe. Dziurawą oponę również można pompować w nieskończoność, ale dziura w niej się od tego sama nie załata.

Kontynuując wątek banków, Amerykanie opisują mechanizm będący czwartym punktem ich wyliczenia. Według nich pożyczanie pieniędzy bankom, tak jak napisane jest wyżej, nie pomoże w walce z kryzysem a jedynie doprowadzi do pogłębiania się zapaści. Zdaniem specjalistów HF pożyczanie pieniędzy ,,złym’’ bankom to jedynie marnotrawstwo publicznych funduszy i pogłębianie deficytu państwowego, co może doprowadzić do powtórzenia się scenariusza irlandzkiego w przypadku państw-pożyczkodawców.

Piąta lekcja to wystrzeganie się politycznie motywowanych regulacji finansowych. Na fali kryzysowej histerii w Europie, politykom europejskim udało się przeforsować wiele mechanizmów prawnych niezgodnych z rozsądkiem ekonomicznym. Motywowane było one przez ideologię, bądź antyrynkowe uprzedzenia powszechne na Starym Kontynencie.

Według ekipy HF te regulacje mogą poważnie zagrozić zdrowiu europejskiego rynku.

W dalszych punktach Amerykanie wskazują na obusieczność protekcjonizmu – blokowanie umów o wolnym handlu w celu obrony własnego eksportu, lub ograniczanie wolnego rynku w ogóle nie pomaga w walce z kryzysem. Jedyną drogą, zdaniem ekspertów HF, jest obrona wolnego rynku.

Specjaliści krytykują także system ,,cap-and-trade’’ oparty na założeniu, że zielony przemysł (energetyka odnawialna i limity CO2) może przyczynić się do powstawania nowych miejsc pracy w zielonej branży. Według nich jest to fałszywa teza, ponieważ w warunkach wolnego rynku takie miejsca powstawałyby w sposób naturalny w sektorach, w których byłoby na nie zapotrzebowanie. Sztuczne subsydiowanie zielonego przemysłu to fikcja.

Konserwatyści z HF odwołują się do fundamentalnych założeń światopoglądowych prawicy, stwierdzając, że upadek europejskich gospodarek jest oczywistą lekcją dla świata, że rozrost państwa opiekuńczego może zgasić nawet najprężniejsze ekonomie. Konieczność zapożyczania się w celu sfinansowania kosztownych programów socjalnych prowadzi do stworzenia błędnego koła zadłużenia, które ostatecznie prowadzi do zapaści gospodarczej.

Dziewiąta lekcja, jaką wynieśli Amerykanie z europejskiego kryzysu, to określenie utrzymującego się niezbalansowania współczynnika wymiany handlowej jako znaku ostrzegawczego o złym stanie ekonomii. W latach poprzedzających kryzys, gospodarki europejskie wykazywały zdecydowany wzrost deficytu handlowego. Przyjęcie Euro w niektórych z nich skutkowało sztucznie zaniżanymi kosztami pożyczania, które zachęciły do zaciągania większej ilości pożyczek, co doprowadziło do powstania fiskalnych i handlowych deficytów.

Amerykanie wskazują brytyjskie cięcia budżetowe jako wzorcowe działanie w celu opanowania kryzysu. Zdecydowane i trudne ograniczenie wydatków publicznych, zdaniem ekspertów HF, doprowadzi do ustabilizowania brytyjskiej gospodarki. Ich zdaniem duże znaczenie ma tu również fakt, że Wielka Brytania pozostaje poza strefą euro, którą autorzy wyliczenia uznają za sztuczny i etatystyczny twór.

Podsumowując, zespół specjalistów Heritage Foundation uznaje etatyzm, nadmiar regulacji i przerost programu socjalnego w Europie za kardynalne błędy ekonomiczne, które doprowadziły do zapaści gospodarczej na Starym Kontynencie. Kraje pragnące uniknąć losu Irlandii i Grecji powinny jak najszybciej wprowadzić wolnorynkowe reformy i ograniczenia wydatków publicznych. Zdaniem konserwatystów jest to jedyna droga do uzdrowienia po kryzysie z ostatnich lat.

Link: http://www.heritage.org/Research/Reports/2011/04/Ten-Economic-Lessons-from-Europe-for-the-US-President

Opracował Wojciech Jakóbik

 


Start Przegląd prasy i Internetu Stare prawdy nie tracą na znaczeniu – Heritage Foundation o kryzysie w Europie