SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Czy Ameryka skręca w prawo? Dyskusja inspirowana sporem wokół limitu zadłużenia

Czy Ameryka skręca w prawo? Dyskusja inspirowana sporem wokół limitu zadłużenia

Email Drukuj PDF

 

Podczas debaty towarzyszącej sporowi o podniesienie górnego limitu amerykańskiego zadłużenia, Liza Marlantes w tekście „America’s Big Shift Wright”, opublikowanym na łamach „The Christian Science Monitor”, przedstawiła tezę wedle której „w trakcie ostatnich czterech dekad – a dużo ostrzej w przeciągu ostatnich kilku lat – geopolityczne centrum Ameryki przesunęło się w prawo”. Jej zdaniem trwający wówczas kryzys odzwierciedlał przesunięcie się preferencji Amerykanów w stronę konserwatywnych poglądów, co jest widoczne m.in. na podstawie ich stosunku do posiadania broni, nielegalnej imigracji, czy też do spraw związanych z wielkością rządu i jego wydatkami.

Zmiana na korzyść konserwatywnych preferencji widoczna jest w sondażach. W porównaniu do sondażu, przeprowadzonego przez CBS News w 1976 r., w którym 28 proc. społeczeństwa zakwalifikowałoby siebie do grona konserwatystów, 23 proc. uznałoby się za liberałów, a 39 proc. uplasowałoby się po środku, w badaniu opinii publicznej z 2010 r. wyniki wynosiły odpowiednio 35, 18 i 42 procent, co pokazuje nieznaczne – na przestrzeni ponad 40 lat – acz wyraźne przesunięcie w kierunku poglądów konserwatywnych.

Również wyniki badań opinii publicznej przeprowadzone przez Instytut Gallupa z ostatnich lat zdają się potwierdzać ten trend. W 2009 r. liczba osób przedstawiających się jako konserwatyści była niemal dwukrotnie większa niż osób utożsamiających się z poglądami liberalnymi, domagając się przy tym charakterystycznych dla konserwatystów postulatów m.in. ograniczenia rządowych regulacji dotyczących biznesu, zmniejszenia imigracji i wpływu związków zawodowych.

Dodatkowo najnowsze wyniki badań z lipca tego roku potwierdzają konserwatywne nastawienie większej części społeczeństwa. W odniesieniu do ostatniego kryzysu 22 proc. Amerykanów było za podniesieniem górnego limitu zadłużenia, a 42 proc. było przeciwko (liczba niezdecydowanych wyniosła 35 proc.), z kolei 50 proc. społeczeństwa wyraziło się za cięciami w wydatkach, natomiast za podniesieniem podatków 11 proc.

Zdaniem Lizy Marlantes jednego z głównych powodów wzrostu „popularności” poglądów konserwatywnych należy szukać w niechęci i frustracji Amerykanów wobec polityków, odpowiedzialnych za znaczący w ostatnich latach wzrost wydatków federalnych. Zarówno bowiem Demokraci, jak i Republikanie przyczyniły się do wydawania ogromnych sum pieniędzy, odpowiednio na pomoc i ubezpieczenia społeczne, oraz wydatki na obronę i trwające wojny.

Niechęć do polityków powoduje, że wzrost poglądów konserwatywnych, zwłaszcza tych dotyczących roli i wielkości rządu, nie ma przełożenia na sympatie polityczne. Innymi słowy „wiele osób identyfikuje się jako konserwatystów w pierwszej kolejności a dopiero potem jako Republikanów (i w mniejszym stopniu Demokratów)”. Potwierdzają to również sondaże przeprowadzane przez Instytut Galloupa.

Według autorki „The Christian Science Monitor”, tendencje w stronę prawej strony widoczne są również w Kongresie; obecnie w Waszyngtonie, jeśli mowa jest o wielkości rządu, debata nie dotyczy tego, czy ciąć wydatki, tylko o ile. Równocześnie zamiast rozmów na temat podniesienia podatków, pojawiają się wątpliwości, czy w ogóle podnosić podatki. Równocześnie poglądy, które jeszcze kilka dekad temu uchodziły za radykalnie konserwatywne obecnie uważane są umiarkowane.

Z drugiej strony, na co również zwraca uwagę Liza Marlantes, w wyniku zmiany pokoleniowej pod względem etycznym, czy kulturowym Ameryka skręca znacząco w lewo. Zdaniem Pew Research Center for the People & the Pres dotyczy to zarówno stosunku do małżeństw mniejszości homoseksualnych, kary śmierci, czy też legalizacji marihuany.

W rezultacie można zaobserwować dwie przeciwstawne sobie tendencje. Z jednej strony widać wyraźny wzrost poglądów o charakterze konserwatywnym odnoszących się głównie do sfery gospodarki i finansów, z drugiej zaś strony w sferze obyczajowości, jeśli nawet nie można mówić o znaczącym skręcie w lewą stronę, da się zaobserwować stagnację.

Co więcej, jak podkreśla David Boaz z Cato Institute, argumentacja Liza Marlantes opiera się na bezwzględnym przyroście liczby osób o poglądach konserwatywnych, podczas gdy należy zwrócić uwagę na względny przyrost. W jego opinii, „biorąc pod uwagę wzrost wydatków federalnych, wzrost konserwatywnych preferencji wydaje się niewielki. Czy ludzie zaliczający się do umiarkowanych, kiedy budżet federalny wynosił 2 biliony dolarów (około  2002 r.) nie powinni być teraz konserwatystami, gdy budżet zbliża się do granicy 4 bilionów?”.

Istotnym argumentem przeciwko tezie konserwatyzmowi ekonomicznemu jest fakt, iż w projekcie budżetu na rok 2012 wydatki na obronę stanowią niecałe 20 proc. całości budżetu, podczas gdy koszty opieki medycznej i ubezpieczeń społecznych wynoszą ponad 40 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej.

Dlatego niezależnie od stanowiska wyrażonego w „The Christian Science Monitor”, trudno jednoznacznie stwierdzić na ile Ameryka skręca w prawo, oraz co jest tego przyczyną, jak również trudno określić czy dzisiejszy konserwatyzm jest jego nową formą.

Opracował Sebastian Górka

Źródła:

http://www.csmonitor.com/USA/Politics/2011/0731/America-s-big-shift-right/%28page%29/3

http://www.csmonitor.com/USA/Politics/The-Vote/2009/1027/conservatives-outnumber-liberals-2-to-1-gallup-finds

http://www.csmonitor.com/USA/Politics/The-Vote/2010/0107/Gallup-America-the-conservative

http://www.gallup.com/poll/148454/Debt-Ceiling-Increase-Remains-Unpopular-Americans.aspx

http://www.gallup.com/poll/148472/Deficit-Americans-Prefer-Spending-Cuts-Open-Tax-Hikes.aspx

http://www.cato-at-liberty.org/what-shift-right/

http://www.britannica.com/blogs/2011/03/polls-show-libertarian-trends-marriage-marijuana-guns/

http://www.whitehouse.gov/omb/budget

 


Start Przegląd prasy i Internetu Czy Ameryka skręca w prawo? Dyskusja inspirowana sporem wokół limitu zadłużenia