SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Przegląd prasy i Internetu Zbliża się ekonomiczna burza

Zbliża się ekonomiczna burza

Email Drukuj PDF

Agencja Moody obniżyła ocenę dwóch największych francuskich banków – Credit Agricole i Societe Generale. Największy bank – BNP Paribas – jest właśnie oceniany pod kątem możliwości obniżenia jego oceny. Prezydent USA Barack Obama zaapelował już do europejskich przywódców o podjęcie działań w celu ratowania tutejszego sektora bankowego. Sekretarz Stanu Timothy Geithner wybierze się w piątek do Warszawy by spotkać się tam z ministrami finansów strefy euro w tej sprawie[1]. Upadek greckiej ekonomii może dobić gospodarki Hiszpanii i Włoch – te z kolei mogą pociągnąć za sobą silnie z nimi związaną Francję. Może to zachwiać strefą euro, a co za tym idzie przenieść kryzys na arenę amerykańską co nieuchronnie ściągnie na świat nowy kryzys gospodarczy.

W grę wchodzi tylko mniejsze zło

W tym kontekście część obserwatorów skazuje Grecję na banicję poza strefę euro i bankructwo na które sama się skazała. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble już przygotowuje plany na taką ewentualność, pomimo zapewnień Angeli Merkel, że przetrwanie Greków jest w interesie RFN. Na sugestię ministra gospodarki Niemiec Philippa Roslera, który stwierdził, że nie wolno zakazywać rozważania nawet najczarniejszych scenariuszy dla Grecji, zareagowały błyskawicznie rynki, których indeksy gwałtownie spadły – niemiecki DAX zanurkował poniżej 5000 punktów, czyli do poziomu najniższego od dwóch lat. Euro natychmiastowo straciło wartość w stosunku do dolara. Tymczasem minister finansów Grecji poinformował, że przyrost PKB w tym roku wyniesie co najmniej minus 5 procent. Deutsche Welle spekuluje, że jedynym rozwiązaniem do przełknięcia dla strefy euro będzie stworzenie euro obligacji[2].

Były szef europejskiego think tanku Breugel – Jean Pisani-Ferry – uważa[3], że nie będzie łatwo wykluczyć Greków ze strefy i wymienia kolejne sfery w których mogą pojawić się trudności.

Pierwszą przeszkodą jest legalizm prawny. W unijnym prawodawstwie brakuje procedury wyjścia ze strefy euro. Jedyną dostępną, jest możliwość wystąpienia z Unii Europejskiej w ogóle, co zdaniem Pisaniego nie wchodzi w grę w przypadku krajów tak zależnych od wsparcia regionalnego jak Grecja, czy Portugalia.

Istnieją również przeszkody techniczne. Do zamiany waluty należałoby przez lata przygotowywać systemy komputerowe. Przeszkoda ekonomiczna to nieuchronna dewaluacja nowej greckiej waluty. Według Pisaniego nie da się w sposób przewidywalny obniżyć wartości pieniądza, co potwierdza jego zdaniem przykład dewaluacji waluty Argentyńskiej. Ustalono ją na poziomie 1.4 peso za dolara, ale tuż po jej przeprowadzeniu rynek zweryfikował ten wskaźnik podnosząc kurs amerykańskiego dolara w stosunku do argentyńskiego do poziomu prawie czterech peso za dolara. Podobna sytuacja może mieć miejsce przy powrocie do drachmy. Taki spadek wartości waluty oznacza drastyczne i błyskawiczne zbiednienie gospodarstw domowych których moc nabywcza spada wraz z mocą nabywczą pieniądza.

Najważniejszą przeszkodą, według Pisaniego, jest bariera finansowa. Grecki kryzys sięga swym wpływem daleko poza granice tego kraju. Wpływ dewaluacji również nie poprzestanie na Grekach i uderzy w innych Europejczyków. Stracą niemieckie i francuskie banki które są silnie związane z tamtejszym rynkiem. Część firm rozliczających się w euro upadnie, podobnie firmy ubezpieczeniowe. Zdaniem Francuza nie ma nadziei na miękkie lądowanie w tym przypadku.

Pomoc BRICS?

Prasa na świecie spekuluje[4] na temat możliwości wsparcia europejskich gospodarek przez środki krajów z grupy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA). Brazylijsa Valor Economico przedstawia informacje z anonimowego źródła, które mają świadczyć o intencji wykorzystania rezerw tych krajów do wykupu obligacji Niemiec i Wielkiej Brytanii. Władze Chin zapowiedziały już, że mogą udzielić pomocy Europie, aczkolwiek porządek na swoim podwórku musi ona zaprowadzić sama.

22 września ma odbyć się spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych BRICS w Waszyngtonie. To tam ma zapaść decyzja, czy kraje grupy zakupią coś więcej, niż obligacje greckie. Wczoraj pojawiły się też informacje z Włoch, na temat porozumienia tamtejszego rządu z Chińczykami w sprawie sprzedaży włoskich obligacji Pekinowi. Trudno ustalić, czy nie jest to gra ze strony Rzymu mająca uatrakcyjnić włoskie papiery wartościowe.

Opracował Wojciech Jakóbik


[1] http://www.cfr.org/financial-crises/gathering-eurozone-storm/p25856?cid=rss-economics-the_gathering_eurozone_storm-091311

[2] http://www.dw-world.de/dw/article/0,,15386119,00.html?maca=pol-rss-pol-all-1492-rdf

[3] http://www.bruegel.org/publications/publication-detail/publication/601-the-euro-no-soft-landing-on-exit/

[4] http://polish.ruvr.ru/2011/09/14/56176809.html

 


Start Przegląd prasy i Internetu Zbliża się ekonomiczna burza